Piszemy o wybory, polityka oraz sms i telekomunikacja
Dodano: 2011-07-27 09:31:01

Kampania przed tegorocznymi wyborami do Sejmu i Senatu to jedna z najostrzejszych rywalizacji polskiej sceny politycznej ostatnich lat. Głównym narzędziem w rękach polityków są jak zawsze media, przede wszystkim radio i telewizja, często też billboardy. To trend dominujący, choć niezbyt zgodny z duchem czasu.
- Kampanie polityczne... Wyborcy wstrzymywali oddech, zastanawiając się, czym nas teraz zaskoczą partie polityczne. I? Nie stało się na razie nic niespodziewanego. Widzimy te same narzędzia, te same motywy, wielką rywalizację na słowa. Czy w dobie tak silnego rozwoju internetu i social mediów nie warto pójść troszkę dalej? Do tego w sieci nie ma żadnych ograniczeń - pełny dialog z wyborcami, możliwość szybkiej reakcji na obiekcje, programy lojalnościowe, konkursy esemesowe, strony www podważające wiarygodność polityków, ich parodie... To dopiero początek - mówi Sylwia Schneider, dyrektor ds. komunikacji REDlink.
Wiadomości głosowe
Czy zatem warto myśleć o mniej tradycyjnych źródłach dojścia do wyborcy? O tym wiedzą tylko ci, którzy skorzystali i wygrali. W Stanach Zjednoczonych był to Barack Obama, który oparł kampanię na działaniach realizowanych w internecie.
W Polsce próbę podjęto już w 2006 roku, kiedy w kampanii wyborczej jednego z polityków wykorzystano wiadomości głosowe. Plus za pomysł, minus za realizację - na skutek pomyłki kanonadę spotów telefonicznych w samym środku nocy odebrało ok. 10 tys. wyborców.
Ograniczenie prawne
Zwrócimy też uwagę na to, że zgodnie ze stanowiskiem Państwowej Komisji Wyborczej, partie polityczne nie mogą prowadzić tzw. kampanii informacyjnych, jeżeli nie są one wolne od elementów agitacji wyborczej. Może to szansa na zastanowienie się nad bardziej wysublimowanymi i ciekawszymi formami zachęcania do oddawania głosów? Przynajmniej do momentu zarządzenia wyborów.
Nie wszyscy politycy wierzą w marketing sieciowy
Dlaczego? Specjaliści ds. marketingu sieciowego twierdzą, że główny problem tkwi w... głowie! Politycy, jako w głównej mierze starsze pokolenie, nie do końca rozumieją sposób działania sieci. Co gorsza - nawet, gdy deklarują chęć zorganizowania kampanii opartej na narzędziach mobilnych, to i tak podświadomie nie wierzą w jej skuteczność.
To był artykuł o:
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Dodane przez: Monia
nie, nie godzę się!
Dodane przez: Anonimowy
coś chyba przesadziliście, chociaż ciumpelek prawdy w tym jest...
Dodane przez: Anonimowy
dobrze, że nie boicie się mówić o polityka, naga prawda nas wyzwoli!
Dodane przez: Kacper
Bardzo przydatny artykuł, mówiący prawcę o wybory! oby więcej takich w przyszłości, żebym miał co ciekawego czytać!
Dodane przez: Jakub
ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%