Piszemy o firma, ryzyko oraz biznes i pracodawca
Z raportu "Prognoza dla strefy Euro" przygotowanego przez firmę doradczą Ernst & Young wynika, że racjonalna restrukturyzacja długu Grecji i udzielenie jej pomocy w utrzymaniu płynności nie powi... (czytaj więcej)
W piątek po godz. 17 za szwajcarskiego franka płacono 3,40 zł, wobec 3,35 zł przed południem. Jak wskazali eksperci, osłabienie złotego to skutek realizacji zysków przez inwestorów oraz "sła... (czytaj więcej)
Komisja Europejska zbadała efektywność polityki wobec małych i średnich firm. Zakłada ona m.in. dostosowywanie regulacji do potrzeb MSP, ułatwienia w przetargach, walkę z opóźnieniami w pła... (czytaj więcej)
Dodano: 2011-07-24 03:17:30

"Te dane NBP niestety dają prawdziwy obraz sytuacji. Gdy rozmawiam z przedsiębiorcami, istnieje obawa, że nasza gospodarka będzie zwalniała. O ile jeszcze trzyma się krajowy popyt konsumpcyjny, to niestety słabnie ssanie eksportu. Jeżeli na to się nałoży perturbacje strefy euro, to istnieje poważna obawa przed pogorszeniem koniunktury gospodarczej pod koniec tego roku i w przyszłym roku. A to nie skłania przedsiębiorców do inwestycji i podejmowania ryzyka inwestycyjnego.
Nie jest tak, że wszyscy zrezygnowali. Są firmy, które realizują swoje plany inwestycyjne, ale generalnie, gdy popatrzymy na cały kraj, nie ma w przedsiębiorstwach optymizmu, a przynajmniej optymizm z początku roku osłabł.
Jeśli spadają oczekiwania dotyczące wysokiego wzrostu gospodarczego, jeśli przedsiębiorcy oceniają, że wzrost nie będzie szybki, to też nie ma dużej presji płacowej ze strony pracowników. To oznacza zmniejszenie oczekiwań inflacyjnych.
W Polsce mamy problem, że nasz eksport w większości trafia do Niemiec, a dopiero z ich pośrednictwem na rynki rozwijające się. Nie mamy dużego bezpośredniego eksportu np. do Indii czy Chin. Jeżeli tempo rozwoju gospodarczego w Polsce miałoby rosnąć, to musielibyśmy sobie z tym problemem poradzić.
Dopóki będziemy w tej sprawie polegać na rynkach zachodnich, będziemy uzależnieni od ich koniunktury. Żeby zdecydowanie przyspieszyć tempo wzrostu gospodarczego w przyszłych latach, to polscy przedsiębiorcy musieliby znaleźć sposób bezpośredniego wejścia na te rynki, które mają zdecydowanie większy potencjał i wskaźniki wzrostu, niż Europa Zachodnia.
Z danych raportu wynika, że presja płacowa jest niezbyt silna. Na szczęście zarówno pracodawcy są mało podatni na takie oczekiwania, bo są niezbyt optymistycznie nastawieni na przyszłość. Z drugiej strony pracownicy mają świadomość tego, co się dzieje - nie widząc szybkiego wzrostu gospodarczego, sami nie naciskają. To przykład pewnego rozsądku. Pracodawcy nauczyli się jeszcze jednego - zamiast stałego zobowiązania w postaci podwyżki płac, dają premie uzależnione od wyników firmy".
To był artykuł o:
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Dodane przez: Anonimowy
coś chyba przesadziliście, chociaż ciumpelek prawdy w tym jest...
Dodane przez: Anonimowy
dobrze, że nie boicie się mówić o firma, naga prawda nas wyzwoli!
Dodane przez: Kacper
Bardzo przydatny artykuł, mówiący prawcę o ZUS! oby więcej takich w przyszłości, żebym miał co ciekawego czytać!