yube.pl - Witamy!

Start | Tagi | Najnowsze artykuły

Artykuł - Nieruchomości - miliony Polaków czeka rewolucja: Czy jeszcze długo?

Piszemy o nieruchomości, poglądy oraz spółdzielczość i ustawa

Powiązane artykuły: Dlaczego rynek pracy w Hiszpanii nie działa | CHF: Drogi frank = wysokie zarobki | Nowe przepisy pozbawiają pracy osoby niepełnosprawne | Prezenty o małej wartości - po nowelizacji ustawy o VAT | Google+: 20 milionów użytkowników w 3 tygodnie to dużo czy mało?

Zobacz także: Nieruchomości | Poglądy | Spółdzielczość | Ustawa

Artykuły ze słowem: recesja

Polacy wracają do pracy w Polsce!

Wielu Polaków, którzy wyemigrowali zarobkowo po otwarciu granic, obawia się powrotu do kraju. Głównym powodem jest wysoka stopa bezrobocia i związane z nią trudności ze znalezieniem pracy. To ... (czytaj więcej)


Polacy wracają do pracy w Polsce!

Dodano: 2011-07-23 16:39:34

Wielu Polaków, którzy wyemigrowali zarobkowo po otwarciu granic, obawia się powrotu do kraju. Głównym powodem jest wysoka stopa bezrobocia i związane z nią trudności ze znalezieniem pracy. To jednak mit, który czas obalić.


Jak ważną dziedziną życia gospodarczego jest spółdzielczość, świadczy między innymi fakt przyznania Nagrody Nobla w 2009 roku Elinor Ostrom za badania nad wspólnotami i spółdzielczością. Dowiodła ona w swych badaniach, że w dłuższej perspektywie efektywność zarządzania i gospodarowania wspólnotowego może być wyższa niż w systemie komercyjnym, bowiem prowadzi do optymalizacji ludzkich decyzji. Z kolei ONZ proklamowała rok 2012 rokiem spółdzielczości, żeby pokazać szerokiej opinii społecznej walory tego ruchu.

W deklaracji organizacja zwróciła się wprost do rządów, by dokonały one przeglądu własnego ustawodawstwa pod kątem, czy nie stanowi ono bariery w rozwoju ruchu spółdzielczego w ich krajach. Tak między innymi postąpiła władza ustawodawcza w Polsce, która przygotowała dwa projekty prawa spółdzielczego. Mają one swoich zwolenników jak i przeciwników. Prawnicy zaś wytykają elementarne i kardynalne błędy w sztuce tworzenia prawa.

Kworum i nadzór

Już w pierwszym zdaniu do uzasadnienia do projektu ustawy o spółdzielniach można przeczytać dlaczego zdecydowano się na przyjęcie nowego prawa. Według projektodawców dotychczasowe prawo było ponad trzydzieści razy nowelizowane, co miało mieć na celu dostosowanie tego prawa do zmieniających się warunków społeczno-gospodarczych. W rzeczywistości praktyka wyglądała i wygląda inaczej. Zmiany prawa nie doprowadziły do poprawy efektywności działania spółdzielni w nowych warunkach ustrojowych. Co gorsza, nowelizacje zamiast ulepszyć regulacje uczyniły w nich wyłomy w postaci luk w prawie, pozwalając na dużą swobodę jego interpretacji, rodząc w ten sposób kolejne wątpliwości.

Jakby tego było mało, prawo spółdzielcze nie jest jedynym źródłem prawa, a na cały system składa się szereg aktów szczególnych, normujących takie zagadnienia jak banki spółdzielcze, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, czy też spółdzielnie mieszkaniowe.

W świetle takiego stanu faktycznego i prawnego zdecydowano o przyjęciu całkowicie nowego prawa. W ocenie jego pomysłodawców (posłów PO), to ni mniej ni więcej, ale właśnie względy pragmatyczne przemawiają za przyjęciem rozwiązania, zgodnie z którym nowa ustawa o spółdzielniach powinna zawierać wyłącznie regulacje ogólne, dotyczące spółdzielni wszystkich rodzajów, kwestie zaś szczegółowe powinny być regulowane w odrębnych ustawach. Podkreśleniem tego stanowiska ma być między innymi powrót do historycznej nazwy ustawy o spółdzielniach, uchwalonej przez Sejm II Rzeczypospolitej w 1920 roku, która też nie zawierała postanowień szczegółowych.

Według projektodawców nowa ustawa spowoduje skutki finansowe dla budżetu państwa związane z funkcjonowaniem Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej i Odpowiedzialności Zawodowej. Nowe regulacje pozostają bez związku z prawem europejskim.

Posłowie PO zgłosili także projekt zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. W ich ocenie kolejne nowelizacje oraz liczne interwencje Trybunału Konstytucyjnego uczyniły obecnie obowiązującą Ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych bardzo skomplikowaną i nieczytelną. Nie przeszkodziło to jednak projektodawcom oparcie swoich propozycji normatywnych w znacznej mierze na obecnej ustawie i powtórzenia tych rozwiązań, które w praktyce nie wywoływały zastrzeżeń.

Najważniejsza zmiana dotyczy relacji członków, spółdzielni, właścicieli i wspólnoty mieszkaniowej. Wielu ekspertów krytycznych do projektu nowej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych podkreśla, że nowe prawo prowadzi do faktycznej likwidacji spółdzielni, których miejsce zajmą wspólnoty. Jako przykład podają okoliczność, że gdy tylko jedna osoba wystąpi do spółdzielni o wyodrębnienie lokalu, to ta musi tak uczynić i, co gorsza (według niektórych), ten stan jest nieodwracalny.

Poglądy kontra poglądy

Zdaniem Lidii Staroń, posłanki Platformy Obywatelskiej i zarazem posła sprawozdawcy obu ustaw spółdzielczych, w obowiązującym prawie spółdzielczym niewystarczające są regulacje dotyczące praw członków spółdzielni, przepisów wspólnych dla zarządu i rady nadzorczej, przepisów o lustracji oraz o związkach spółdzielczych i Krajowej Radzie Spółdzielczej. Z tym poglądem zgadza się prawie całe środowisko spółdzielców, nie mówiąc już o prawnikach.

Jednak część prawników podnosi zarzut dotyczący innej sfery. Profesor Henryk Cioch, prawnik, adwokat oraz znawca polskiego prawa spółdzielczego, alarmuje, że projekty - w jego ocenie - są sprzeczne z Konstytucją RP i naruszają podstawowe zasady spółdzielcze oraz deklarację o tożsamości spółdzielczej, zawartą w zaleceniu nr 193 Międzynarodowej Organizacji Pracy z 2002 roku. W swojej ekspertyzie z grudnia ubiegłego roku wylicza wady projektowanego prawa. Jako koronny dowód wskazuje na art. 3 projektu, w którym mowa jest o tym, iż majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków w związku z art. 123, który reguluje nadzór.

Stanowi on, że spółdzielnie i związki spółdzielcze podlegają nadzorowi właściwych ministrów, z wyjątkiem banków spółdzielczych, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych i Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej, które na podstawie odrębnych przepisów podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Profesor Cioch stawia pytanie, dlaczego państwo chce kontrolować własność prywatną? Nie znajduje na to odpowiedzi. Nie można jej też znaleźć w uzasadnieniu do projektu ustawy o spółdzielniach.

Niepokój profesora udziela się wielu osobom i środowiskom. Przykładowo prezes Business Center Club Marek Goliszewski w liście do prezydenta Komorowskiego wyraża obawę działaniami mającymi na celu zepchnięcie na margines sektor spółdzielczy. "Obserwujemy psucie prawa i tworzenie aktów niekonstytucyjnych oraz szkodliwych dla spółdzielczości, jak i dla stanowienia prawa" - czytamy w liście Marka Goliszewskiego.

Jeszcze większa obawa powstaje po lekturze opinii na temat ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych autorstwa dr hab. Małgorzaty Bednarek, przygotowanej na wniosek Biura Analiz Sejmu. "Opiniowany projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wykazuje na tyle niski poziom pod względem merytorycznym, tj. w zakresie treści proponowanych rozwiązań normatywnych, jak również z punktu widzenia zasad prawidłowej techniki prawodawczej, że nie powinien stanowić dalszych prac legislacyjnych" - pisze Małgorzata Bednarek. Autorka wskazuje miejsca, które nie tyko są kontrowersyjne, ale i niezgodne z polskim prawem: - "Ponad 20 przepisów projektu jest lub może być uznanych za niezgodne z konstytucją (art. 2, 32, 58, 64 i art. 165 konstytucji), co trzeba uważać za liczbę wręcz rekordową" - stwierdza w głównych tezach opinii. I dalej dodaje: - "Liczba przepisów projektu, które budzą co najmniej wątpliwości co do ich konstytucyjności, a także inne liczne wady merytoryczne i techniczno-prawne projektu dają podstawy do postawienia tezy, iż projekt w całości ma charakter niekonstytucyjny z powodu naruszenia zasady rzetelnej legislacji (art. 2 konstytucji)".

Tego rodzaju zagrożeń nie widzi posłanka Lidia Staroń, a wręcz przeciwnie: "Zwiększą się prawa członków spółdzielni kosztem organów spółdzielni. W związku z tym proponuje się rozszerzenie z jednej strony praw członków, zwłaszcza w zakresie dostępu do dokumentów spółdzielni, z drugiej zaś rozszerzenie odpowiedzialności cywilnej i karnej członków zarządu i rady nadzorczej, niepołączalność stanowisk w spółdzielni i w strukturach ponadspółdzielczych, powoływanie lustratorów przez organ państwowy, usytuowany przy ministrze finansów".



To był artykuł o:

Polacy wracają do pracy w Polsce!

Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!



WALCZ Z PRZECIWNOŚCIAMI

Dodane przez: Krysia

dokładnie. jak w piosence. a o emigracja nawet nie myślę!



Cudotwórstwo, czy co?

Dodane przez: Karakan

Ja myślę, że warto zmienić redaktora głównego, bo te komentarze są zbyteczne i nic nie wprowadzają do treści.



kryzys? niby jak zatrudnienie?

Dodane przez: Monia

nie, nie godzę się!



zgoda!

Dodane przez: Jakub

ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%



Bardzo nieprzydatny artykuł

Dodane przez: Beata

Po raz kolejny czytam o zatrudnienie, powoli zaczynam mieć dość!



Dla nowego wodza cześć

Dodane przez: Anonimowy

zróbmy tak, żeby nie było niczego. nie myśl, że to żart, jesteśmy poważni

 

© Copyright 2012 - yube.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone

Najważniejsze informacje o emigracja

Praca

Praca